filozofia fizyki, metodologia nauk, filozofia przyrody, ewolucjonizm – zbiór prac
feed
autor: admin  18 sierpnia 2010 19:43

Poznanie początków życia jest problemem, który od zawsze interesował człowieka. Na czym polega życie, jaka jest jego istota? To „nieomal pierwotna potrzeba poznania naszych początków” [s.15][*] piszą Leakey i  Lewin w swej książce. Autorzy przedstawiają metodę dzięki, której możemy coś powiedzieć o życiu, jego początkach jak i o samym życiu. „Teraźniejszość jest kluczem do przeszłości” to zdanie często się powtarza w tej książce i charakteryzuje paleontologiczno-ewolucyjną metodę autorów. „Poszukiwanie skamieniałości w prastarych osadach daje bezpośredni kontakt z historią naszego gatunku” [s. 15]. Metoda ta daje oczywiście o wiele większe możliwości niż tylko pokazanie historii homo sapiens, pokazuje historię życia w ogóle na ziemi, od kambryjskiej eksplozji do czasów współczesnych. Szerokie ewolucyjne spojrzenie na życie pokazuje nam jak bardzo jest ono integralne. Jak poszczególne aspekty życie są podobne na poziomie komórki, danego organizmu, całego gatunku czy ogółu istot żywych. Takie spojrzenie pokazuje dużo więcej niż funkcjonalne definiowanie życia. „Biologia ewolucyjna i ekologia to nauki, które są bliskie ujawnienia głębszej rzeczywistości życia” [s. 17].

Życie to przede wszystkim ZMIANA. Tak życie na poziomie komórkowym jak również życie na przestrzeni milionów lat. Takie charakterystyczne zmiany jak na przykład metabolizm organizmów żywych w widoczny sposób odróżniają je od materii nieożywionej. Zmiana widoczna jest również w ewolucji istot żywych . Niesamowita różnorodność form życia nas zaskakuje. Do dziś nie znamy wielu  gatunków, które zamieszkują naszą planetę. W końcu zmiana zakłada również śmierć, co w istocie jest wpisane w życie. Giną poszczególne organizmy, całe gatunki a nawet całe populacje, jak podczas wielkich katastrof. Niesamowita różnorodność życia pozwala nam zrozumieć samo życie. Owa różnorodność wywołana jest w skutek „stałych i nieuniknionych zmian w historii ziemi” [s. 16].  Pojęcie zmiany pozwala nam zrozumieć niesamowite mechanizmy ewolucji, zrozumieć nieuchronność wymierania, oraz zrozumieć nasze miejsce w święcie jako gatunku homo sapiens, który z pewnością kiedyś wyginie.

Życie jest wspólną zależnością istot żywych. Nie tylko widziane jako darwinowski dobór naturalny – jako walko o byt na walka na śmierć i życie. Darwinowska teoria doboru naturalnego wciąż obowiązuje jako ważny składnik teorii ewolucji. Ale zależności między organizmami nie opierają się tylko na wzajemnej konkurencji. Patrząc na historie życia widzimy ogromne powiązania. Gdyby nie powstały organizmy, które zwiększyły poziom tlenu na ziemi z 1% do 21% to wielokomórkowe formy życia nie miały szansy zaistnieć [por. s. 31].  Praktycznie rzecz biorąc wiele organizmów żyje dzięki istnieniu innym. Jako świadome istoty powinniśmy się z tym liczyć, że istnieje duża zależność pomiędzy organizmami. Autorzy podzielaj pogląd zaniepokojonych ekologów i szczególnie duży nacisk kładą pod koniec książki pisząc o szóstej katastrofie, która może wytworzyć właśnie człowiek. Jeśli ginie część gatunków, ciągnie to za sobą wymieranie wielu innych. Najwspanialsze gatunki, takie jak chociażby homo sapiens, są uzależnione „od olbrzymiej liczby rozmaitych drugoplanowych aktorów gry zwanej życiem” [s. 38].

To że życie jest grą widać również na poziomie ewolucyjnym. Autorzy twierdzą nawet, że jest podobne do gry na loterii. To pojęcie przeraża wielu ludzi, ale jest świadectwem najnowszej rewolucji naukowej , która odbywa się właśnie w takim spojrzeniu na ewolucję. W istocie mowa jest tu przypadkowości i szczęściu, jak w grze na loterii. Nie mają tu na myśli bynajmniej o przypadkowości występowania nowych cech podczas rozwoju ewolucyjnego gatunku. Przypadkowość widoczna jest w istnieniu wszystkich organizmów żywych. Szczególnie jeśli mamy na myśli wymieranie organizmów podczas wielkich katastrof . Bardzo ciekawe analizy kopalnych form organizmów podczas eksplozji kambryjskiej (fauna z Ediacara). Właśnie w tym czasie kształtowały się wszystkie znane nam typy budowy organizmów. Fauna z Ediacara to wymarła grupa o zupełnie odmiennej budowie niż obecne dziś typy organizmów. Jest niejako nieudanym eksperymentem ewolucji. Ale czy na pewno? Naukowcy doszli do wniosku, że nie ma szczególnych racji za tym że znane nam obecnie typy budowy są doskonalsze od fauny z Ediacara. Czyli nie możemy mówić w tym przypadku, że wymarły dlatego że były gorzej przystosowane. Po prostu miały mniej szczęścia. Podobnie rzecz ma się z Dinozaurami. Zatem na istnienie obecnej różnorodności organizmów, właśnie takich a nie innych ogromny wpływ ma przypadek. „Nasz świat jest tylko jednym z możliwych istniejących światów organizmów żywych” [s.50].  I czy tego chcemy, czy nie, należy po prostu się z tym pogodzić, że istnienie człowieka jest niekoniecznym wytworem ewolucji. Jego istnienie jest po prostu faktem. Wynikiem takiego, a nie innego przebiegu historii życia. Nie ujmuje to człowiekowi tego iż jest najbardziej rozwiniętym i złożonym organizmem żywym. Podobnie jest z innymi organizmami. Podczas permskiej wielkiej katastrofy wyginęło 96% organizmów wodnych. Zapewne większość gatunków wyginęła bezpowrotnie nie z braku przystosowania, lecz z braku szczęścia. A co kryje się pod pojęciem przypadku, czy szczęśliwego zbiegu okoliczności będącego przyczyną zaistnienia homo sapiens jest pytaniem wciąż bez odpowiedzi, przynajmniej na gruncie nauki. Choć niewątpliwie życie trwa dalej, stworzenia usiłują się udoskonalić, lecz nikt nie wysuwa się na czoło na stałe [por. s. 78], tak w świetle działanie teorii doboru naturalnego jak i przypadkowości. Myślę, że to jest piękne, że życie wszelkich istot nie jest wynikiem jakiejś konieczności, lecz jest jedynie jedną z wielu możliwości. Pokazuje nam to kruchość jak i szczęście wpisane w życie każdej żywej istoty. A nas ludzi, jako świadome istoty, uczy to pokory.

„Nieprzewidywalność oznacza, że postęp w rozwoju form jest po prostu tym, co się zdarzyło, a nie tym, co musiało się zdarzyć. Rozumiemy, że historia życia homo sapiens nie była koniecznością. Jesteśmy nieprawdopodobnym wydarzeniem ewolucyjnym.”

W tym tkwi nasza wyjątkowość, a nie w sztucznej barierze, którą człowiek odgradzał się od innych istoty żywych dumnie przekonany o swej wyższości. Takie widzenie wyjątkowości życia owocuje pokorą. Rosnąca doskonałość i złożoność istot żywych na przestrzeni milionów lat jest faktem i ważnym aspektem życia, a to, że przejawia się akurat w postaci takich organizmów a nie innych nie jest koniecznością.

„Plan czy przypadek?”, to pytanie widać nie pozostaje już bez odpowiedzi. Machina ewolucji napędzana jest przez wewnątrzgatunkową konkurencję (dobór naturalny) i zewnętrzne zmiany środowiskowe. To pochodzi z klasycznej teorii ewolucji Darwina [por. s. 111] . Czy przypadkowość będąca świadectwem obecnej rewolucji w nauce burzy tę teorię? Nie. Jest jej rozwinięciem. Praktycznie pochodzi z szerszego widzenia zewnętrznych zmian środowiskowych, takich jak katastrofy, których istnienia Darwin nie chciał dopuścić tłumacząc się niekompletnością materiałów kopalnych. Dziś wiemy, że jest inaczej.

W konsekwencji samo życie jest nieprzewidywalne i  to wbrew marzeniom ludzi [por. s. 265].  Przyszłość życia na tej planecie, jego forma przynajmniej na razie pozostaje zagadką. Nie możemy być pewni niezwykłych skutków działania ewolucji, nie możemy być pewni co do przyszłości wielu gatunków a w szczególności homo sapiens. Autorzy pisząc o szóstej katastrofie, są bardzo zaniepokojeni o losy wiele gatunków, w konsekwencji również człowieka. Zycie jest ciągłym odradzaniem się, lecz może to być odradzanie się już beż nas jako jednego z wielu gatunków na tej planecie. Człowiek jako gatunek obdarzony świadomością, widzący przeszłość jak i spoglądający w przyszłość powinien zatroszczyć się życie na naszej planecie. Powinniśmy dostrzec ogromną wartość życia i zadbać o nie. Skoro tak bardzo boimy się przypadkowości tym bardziej musimy zwrócić na to uwagę. Jak napisałem wcześniej życie podobne jest do gry, gry na loterii. Co postawimy w grze o istnienie nasze i wielu gatunków, które znamy. Czy będzie to ograniczenie karczowania lasów, wyzbycie się chęci niszczenia życia wielu gatunków, nadmierna ingerencja w ekosystemy? Człowiek nie przybył na ziemię z innej planety, nie jest zuchwałym kolonistą, lecz jest wytworem tej planety. Dlatego „nie może prowadzić życia takiego, jak mu się podoba” [s. 292]. Homo sapiens jak każdy inny gatunek kiedyś przestanie istnieć, co nie zwalnia nas z odpowiedzialności za nas samych jak za inne istoty żywe. Śmierć jest wpisana w życie, lecz nie możemy przestać leczyć chorych skoro i tak kiedyś umrą. Taka argumentacja w ogóle nie ma sensu [por. s. 289].


[*] Wszystkie zaznaczone cytaty pochodzą z książki Leakya i

Lewina „Szósta katastrofa”, Prószyński i S-ka, Warszawa 1999

1 komentarz

Adres Trackback URL

1 komentarz

  1. Odpowiedz autor: Jurek 17 października 2010 o godz. 09:53

    dobor naturalny,walka o byt, przypadek. ile razy jeszcze trzeba bedzie sluchac tej ideologii. jak udowodnic przypadek? skad wiadomo ze obecne skutki „ewolucyjne” to przypadek? czy w swiecie poszukiwania wyjasnien, przyczyn, o ktorych mowil Hume, jest miejsce na przypadek? co nam wyjasnia przypadek?

Zostaw odpowiedź

...
© http://www.natare.pl/?ochrona-drog-oddechowych,45 | http://agmark.com.pl/nadruk-na-plytach/ | praca licencjackie Filozof – prace naukowe 2017.